List Kustosza do Przyjaciół Sanktuarium - Boże Narodzenie

Stoczek Kl., Boże Narodzenie 2012

Kochani Przyjaciele Stoczkowskiego Sanktuarium

Matki Pokoju !


Wszelkie odcienie szarości zdominowały nasz polski krajobraz. Dosłownie i w przenośni. Śnieżny puch zamaskuje na jakiś czas nierówności i bałagan. Krótkie dni i dłużące się w chorobie noce budzą lęk i tęsknotę za światłem. Ta tęsknota ukryta w sercu człowieka, pochodzi z głębokiego pragnienia powrotu do Boga, który jest Światłem, wprowadza ład, daje poczucie bezpieczeństwa. Przykład wielu sławnych i bogatych ludzi o smutnych oczach, potwierdza, że prawdziwe szczęście nie wypełni się w wymiarze materialnym, potrzebna jest też bogata dusza.

          Na jednym z plenerów malarskich w Stoczku, poznało się dwoje ludzi. On kawaler, po sześćdziesiątce, ona wdowa w podobnym wieku. Artystyczna pasja, poszukiwanie piękna przywiodły ich do tego miejsca. Ostatecznie znaleźli tu coś więcej, znaleźli miłość. Radość była tak wielka, że po trzech latach ponownie wrócili do Matki Pokoju, zadzwonili do furty klasztornej i przejętym głosem powiedzieli: Proszę księdza, niech ksiądz szybko otworzy, niespodzianka! Gdy poszedłem otworzyć, okazało się, że w darze wdzięczności za Miłość, przywieźli na dachu samochodu ponad dwumetrową, oryginalnych rozmiarów piękną kopię obrazu Stoczkowskiej Matki Pokoju, namalowaną na płótnie. Dwa lata pracy, dwa lata wyrzeczeń (oboje bardzo biedni), no i długa droga do Stoczka, kilkaset kilometrów. Radość biła z ich oczu, a przy tym wielka prostota i skromność. Proszę księdza – mówią, my jutro, w niedzielę chcemy wziąć w tym niezwykłym miejscu ślub! Okazało się, że mają dwóch świadków i wszystkie potrzebne do ślubu dokumenty. W ubogim domu w którym pan malarz pracował, wraz ze swoją przyszłą żoną, pokój okazał się za niski i nie można było postawić tak dużego płótna aby malować obraz. Niewiele myśląc, zerwał starą podłogę aby obraz się zmieścił. W tym momencie było to cudowne Boże Narodzenie w jego Betlejem, skromnym ale przepełnionym miłością. Zaprosił do siebie Maryję i Jezusa nie tylko symbolicznie – w wizerunku, ale też bardzo dosłownie.

            W świecie, w którym doświadczamy tyle niesprawiedliwości, pogardy i wyzysku, gdzie reklama i medialne przekazy bardzo wykrzywiają obraz i prawdziwe powołanie człowieka, takie przykłady podtrzymują przy życiu, dają nowy impuls, że warto się starać, warto zbliżać się do Światła, Dobra, Piękna jakim jest nasz Pan.

         Miniony sezon pielgrzymkowy (choć co chwilę także i teraz ktoś do nas zagląda) był dość trudny. Nie tylko ze względu na budowlano – konserwatorskie zmagania, ale z uwagi na niespotykany dotąd poziom agresji, braku elementarnej kultury niektórych turystów, a nawet pielgrzymów. Profanacja obrazu Matki Pokoju i kradzież srebrnej, wotywnej sukni dopełniły całości. Wbrew temu, wyzwoliło się też wiele dobra w ludzkich sercach wobec tych negatywnych zdarzeń. Pan Bóg dał nam jeszcze więcej łaski. Stoczkowskie Sanktuarium nawiedziło wiele tysięcy pątników,  odbyły się plenery, koncerty, wystawy, rekolekcje. Do końca zmierzają zaplanowane na ten rok prace renowacyjne Ołtarza Głównego w naszej Bazylice. To będzie piękne i naprawdę godne miejsce dla łaskami słynącego wizerunku Matki Pokoju, którą tak ukochał i której tyle zawdzięczał Prymas Tysiąclecia. Na Boże Narodzenie cała ołtarzowa konstrukcja, pięknie złocone kolumny i figury będą cieszyć nasze oczy. W roku 2013, dokładnie  trzysta lat od momentu powstania ołtarza (1713) jak Bóg pozwoli zakończymy prace renowacyjne. Zimą, gruntownej konserwacji poddamy (bardzo już zniszczony) wizerunek Matki Pokoju, tak aby na jubileusz 30 rocznicy Koronacji (19.06.2013) mógł powrócić w całym swym pięknie do świątyni.

         Wielu pielgrzymów pyta o skradzioną srebrną suknię. Złodzieja złapano – recydywista, wieloletnie więzienie za rozboje i kradzieże. Marne są raczej szanse na odzyskanie tak cennej dla nas rzeczy, bo zdążył już ją na czarnym rynku sprzedać. Zamówiliśmy u artysty z Gdańska nową szatę, wierną kopię skradzionej. Choć jeszcze nie mamy na to środków, to przynagleni przez Czcicieli Matki Pokoju podjęliśmy taki krok i wierzymy, że do Jubileuszu uda się opłacić renowację obrazu i nową, srebrną suknię. Będzie ona, tak jak poprzednia, wykonana z wotów dziękczynnych.

         Z całego serca dziękujemy Wam Kochani za słowa wsparcia i modlitwę, za dary złożone na klasztor z racji modlitwy za zmarłych, a także za ofiary, jakie niektórzy z Was złożyli na Ołtarz i nową szatę dla Matki Pokoju. Ta cząstka naszego serca złożona w tym szczególnym miejscu, będzie biła przez następne lata przy Sercu Maryi.

         W Dzień Wigilii pozostajemy z Wami w modlitewnej łączności, dzielimy się duchowo białym chlebem. Życzymy abyście wzrastali w świętości i aby też nie zabrakło w Waszym życiu powszedniego chleba i miłości.

 

Szczęść Boże !

W imieniu Wspólnoty Księży Marianów ze Stoczka Kl.

Ks. Grzegorz Deryngowski MIC

Kustosz Sanktuarium 

P.S.

Gorąco zachęcam do włączenia się w Nowennę Eucharystyczną do Matki Pokoju, odprawianą w Sanktuarium w Stoczku w dniach od 1 do 9 stycznia 2013. Codziennie widzimy jak ten Boży Pokój jest niezbędny dla świata, Ojczyzny naszej, nas i naszych skłóconych często rodzin.

 
Logowanie