Dni Pamięci Prymasa
bogumil
20/01/2010 23:46

"Potrzeba w naszej Ojczyźnie przykładu ofiary z siebie, aby człowiek współczesny zapomniał o sobie, a myślał o drugich - o dobru rodziny, o wypełnieniu swego powołania i zadania życiowego wobec innych, o dobru całego narodu".

Stefan Wyszyński

Uroczystości rozpoczął współorganizator obchodów - Pan Stanisław Tołwiński słowami: "Janie Pawle II, Ojcze Święty! Stefanie Kardynale Wyszyński, Prymasie Tysiąclecia! Stajemy tu dziś, na lotnisku Kętrzyn Wilamowo, by kultywować pamięć o Waszych Świątobliwościach, o wielkich osobowościach i wybitnych Polakach". Mazurek Dąbrowskiego, flaga na maszt, złożenie symbolicznych wiązanek przy obeliskach, salwa honorowa - wszystko to sprawiło, że wszyscy obecni poczuli wyjątkowość chwili i - mimo przejmującego wiatru i zimna - poddali się atmosferze uroczystości. Chwilę później, w hangarze lotniczym, rozpoczęła się Msza Święta, którą odprawił ks. Infułat Julian Żołnierkiewicz, zaś uświetnił ją chór kętrzyńskich parafii św. Katarzyny i św. Jacka. Jeszcze tylko krótki pokaz musztry paradnej i . pyszny bigos z wojskowej kuchni polowej. Ze świeżym, specjalnie na tę okoliczność upieczonym i poświęconym chlebem smakował wyśmienicie. I - co ważne - rozgrzał nas w ten jesienny, wietrzny dzień.


 

"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.", - to słowa Stefana Kardynała Wyszyńskiego, które prześwięcają idei organizacji Dni Pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II. Zapadły one też głęboko w nasze serca i stanowią pewnego rodzaju drogowskaz postępowania. Nie bez przyczyny Polacy nazwali Kardynała Wyszyńskiego "niekoronowanym królem Polski", zaś Papież Jan Paweł II powiedział o nim: "Takiego Ojca i Pasterza Bóg daje raz na tysiąc lat". My takiego Patrona szkoły sobie wymarzyliśmy, takiego wybraliśmy, z takiego jesteśmy dumni i takiego chcemy naśladować. Im więcej wiemy o Nim samym, Jego życiu i miejscach, w których bywał, tym owocniej wcielamy w codzienne życie Jego naukę. Jesteśmy szczęśliwi, że przed kilkoma laty przywiódł nas w miejsce, z którym sam był związany - do Sanktuarium Niepokalanej Matki Pokoju w Stoczku Warmińskim. Idąc po Jego śladach i - mam nadzieję - w Jego ślady, staramy się czerpać z niewyczerpanego źródła Jego mądrości i miłości.



Małgorzata Bagińska

 
Logowanie