Pielgrzymka Prymasa Wyszyńskiego
bogumil
04/01/2010 12:32

Po czterech latach od opuszczenia Stoczka ks. Prymas wrócił do tego miejsca, aby podziękować Bogu i Matce Bożej za uwolnienie z więzienia.

Podczas tych odwiedzin, w dniu 28 kwietnia 1958 roku, ks. Prymas wyznał, że w czasie uwięzienia nie wiedział, że mieszka „ w tak miłym sąsiedztwie”, ale – dodał – „ czuliśmy, że tu musi być jakieś sanktuarium”.

Wspominając swoje przeczucia co do wyjątkowości miejsca, w którym się znalazł, mówił: „Przywieziono mnie w nocy, wywieziono o świcie, w samochodzie, którego szyby zamazane były błotem, więc nie widziałem nic. Mogłem się domyślać, że tu jest kościół, widziałem wieżę. Z początku słyszeliśmy głosy, dzwony na Anioł Pański, potem już nic. Dopiero bodajże w Nowy Rok, gdy znaleźliśmy się w końcu ogrodu, a drzwi do kościoła może się otworzyły, doszły do nas słowa kolędy: Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy… tyle do nas doszło, nic więcej”.

„Nie wiedziałem wtedy – wspominał ks. Prymas – że byłem tak blisko obrazu Matki Bożej słynącej łaskami. Gdy słyszę, jak się tu modlicie i śpiewacie, widzę, że byłem pod potężną opieką waszej i mojej Pani. I odczułem Jej zwycięską opiekę […]. Przyszedłem dzisiaj w duchu pielgrzymim do Nieznanej Opiekunki mojej z czasu więzienia, aby Jej podziękować za wszystko. Choć Jej nie znałem, ale czułem Jej troskliwą, macierzyńska opiekę”.

Jedna z uczestniczek spotkania parafian z ks. Prymasem tak wspomina to wydarzenie: „Po nabożeństwie opowiadał o tym, co tu przeżył. Pamiętam, że płakał i ze wzruszenia aż się jąkał, ocierał łzy chusteczką. Bliziutko stałam, koło ambony i widziałam. Ludzie byli bardzo wzruszeni i także płakali”.
Ks. Prymas po zwiedzeniu miejsca swojego uwięzienia złożył wpis do Księgi Pielgrzymów o następującej treści: „Bogu, w Trójcy Świętej Jedynemu, za wszystkie łaski, udzielone przez Dziewicę i Matkę, w czasie mego uwięzienia w Stoczku, z radością dziękuję”.
Pamięć ks. Prymasa o Stoczku trwała nadal. Z wielką czcią wyrażał się o cudownym obrazie Matki Pokoju. Mówił: „Obraz niezwykle piękny, godzien rozpowszechnienia”. 18 maja 1977 roku przekazał przez ks. Czesława Szyszkę MIC, kustosza sanktuarium, bursztynowy różaniec z dedykacją: „Różaniec-wotum do Matki Bożej Królowej Pokoju w Stoczku Warmińskim składa więzień Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski”. W załączonym liście napisał: „Wdzięczny za opiekę Matki Najświętszej Królowej Pokoju podczas mojego uwięzienia w Stoczku Warmińskim (1953-1954), składam jako wotum Różaniec do Obrazu Łaskami słynącego. Polecam się modlitwom pielgrzymów, których całym sercem błogosławię”. Ofiarowany różaniec zawieszono na obrazie Matki Pokoju.

 

U góry:

Fot. 1. Ks. Prymas witany przez Kustoszy Sanktuarium Księży Marianów oraz kler diecezjalny;

Fot. 2. Osobista modlitwa ks. Prymasa przed Cudownym obrazem Matki Bożej Królowej Pokoju;

Fot. 3. Wpis ks. Prymasa do Księgi Pamiątkowej.

 
Logowanie