Zapisy ze Stoczka - kalendarium życia - list do ojca
bogumil
30/01/2010 01:56

W tym miejscu zgromadziliśmy fragmenty osobistych zapisków Sługi Bożego, Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego, które sporządził w okresie swojego uwięzienia w Stoczku Klasztornym (Warmińskim). Poniżej znajduje się nawigacja (1,2,3...), która pomoże Ci w odczytaniu kolejnych fragmentów wspomnień.

17 stycznia 1954, niedziela

Siadła wrona na czole wyniosłej jodły. Spojrzała władczo wokół i wydała okrzyk zwycięstwa.

Tej wrzaskliwej zjawie wydaje się prawdziwie, że jodła zawdzięcza jej wszystko: swój byt, wysmukłą piękność, trwałą zieleń, siłę w walce z wichrami. Godny podziwu jest ten tupet wrony. Wielka dobrodziejka stojącej cicho jodły.

A jodła ani drgnie; zda się nie dostrzegać wrony; pogrążona w zadumie, wyciąga gałązki ramion swoich ku niebu. Znosi spokojnie wrzaskliwego gościa. Nic nie zmąci jej myśli, jej powagi, spokoju.

Wszak tyle chmur już przeszło nad jej czołem, tyle ptaków przelotnych tu się zatrzymało. - Poszły jak ty pójdziesz. Nie twoje to miejsce, nie czujesz się pewna i dlatego krzykiem nadrabiasz brak męstwa.

To ja wyrosłam z ziemi i trwam korzeniami w jej sercu. A ty, wędrowna chmuro, co rzucasz cień smutku na złociste me czoło, jesteś igraszką wichrów. Trzeba cię spokojnie wycierpieć. Wykraczesz swoją nudną, bezduszną jakże ubogą pieśń - i odpłyniesz. Cóż zdołasz krzykiem zdziałać?

Ja pozostanę, by trwać w skupieniu, by budować swoją cierpliwością, by przetrwać wichry i naloty, by spokojnie piąć się wzwyż. Słońca mi nie przysłonisz, sobą nie zachwycisz, celu mej wspinaczki nie zmienisz.

Stefan Kard. Wyszyński „Zapiski Więzienne”

Logowanie