Plener malarski "Communio Graphis" - Stoczek Klasztorny czerwiec 2011
stomasz
14/06/2011 17:49

21.06.2011r.

Wystawa poplenerowa grupy artystów - plastyków z Góry Kalwarii, Gdańska i Rumii.

 

fot. Tomasz Holiczko

 

Pośród ciszy staje się obraz

Zapisane na plenerze malarskim w Stoczku Klasztornym

 

Dzisiaj ożywione życie artystyczne koncentruje się w miastach. Powiada się, że są miasta lepsze i gorsze do malowania – gorsze i lepsze dla sztuki. Pomińmy fakt: bardzo często współczesność artystyczna nie uznaje obrazu i malowania.

Sztuka naszych czasów powstaje w konceptach, w projektach, w działaniach rejestrowanych na pronowoczesnych nośnikach.

Ale -  okazuje się – bywają wyjątki. Oto grupa malarzy – niektórzy nawet z dyplomami Akademii Sztuk Pięknych – maluje w czasie pleneru w Stoczku Klasztornym – w duchowym sercu Warmii.

Na marginesie: nie tylko w czasach ich duchowego antenatu  - Św. Łukasza malarze robili swe obrazy pośród klasztornego zacisza. Dawniej sztuka mocno trzymała się zakonnej kruchty! Dziś w czasach wielu postawangard raczej ponowocześni artyści rzadko zaglądają do klasztornych krużganków. Wciąż zaczarowani Miastem Masą Maszyną!

Ci Nowi Neo - Łukaszowcy są Inni! Co nimi kieruje? Kim są? Przede wszystkim ci bliscy krewni Św. Łukasza są mistrzami „światoodczuwania” i „światowidzenia” i wybierają do pracy wyjątkowe miejsce (genius loci) – wspomniany Stoczek Klasztorny!

Tu spotykają się przestrzeń i czas; ludzie i duchy; święci i grzeszni – sacrum i uświęcające się profanum; natura przenika kulturę; czas odsłania swoje wieczne pasmo. Tu contemplationaturae przeradza się w Contactus Dei. Wreszcie tu dają się zobaczyć dwie Europy jakojedność – Europa francuskiego zespołu pałacowo-parkowego i Europa Środkowa z symbolicznym polskim ogrodem owocowo-warzywnym. A wszystko pośród trwania ciszy pól zielonych i ciszy i spokoju życia klasztornego – z jego zapleczem: architektonicznym zespołem świątynno-klasztornym, rotundą barokową, podłużnym prezbiterium i wieżą zakonną; z wieloma miejscami kultu – śladami obecności jednego z największych pasterzy Kościoła Polskiego – Kardynała Stefana Wyszyńskiego; oraz miejsce modlitwy, spotkań kultu i spotkań pielgrzymich. Według starożytnych człowiek był wędrowcem (navigare necesse est); według chrześcijan staje się pielgrzymem. To jest ów nad stanami stan – jak pisał C.K. Norwid.

I właśnie w owej szczególnej przestrzeni; w atmosferze spotkań, zawsze w atmosferze gościnnego stołu: przy bardzo życzliwej otwartości współmieszkańców rodzą się obrazy! Ludzka otwartość na wielość bosko-ludzkiego świata zawsze odmykała drzwi do tego, co niezwykłe, zadziwiające i naszej codzienności najpotrzebniejsze.

Żyjemy w czasach potrzeby powrotu do natury, powrotu do ciszy, powrotu do sacrum i świętości. Tę potrzebę przesłoniły pościg za nowością, która, jak nic, starzeje się najszybciej oraz coraz szybsze życie świata zainteresowanego ekonomią, zyskiem i konsumpcją. Człowiek jest jednak istotą średnich temperatur i dystansów – nie znosi nazbyt długo szybkiego życia w pogoni z sukcesem i migotliwą realizacją. Nie bez przyczyny filozofowie poprzednich epok namawiali Europejczyków do powrotu do natury – żeby byli bliżej rzeczy, bliżej konkretnych zjawisk realnego życia. Filozof zalecał: z powrotem do rzeczy, do natury!

Malarz jedzie do Stoczka Klasztornego! Jedzie po ciszę; jedzie po brakującą mu na co dzień Niewyrażalność, po Tajemnicę Codzienności!

Mistrz polskiego języka -  Jan Kochanowski pisał: Wsi spokojna… który głos twej chwale zdoła…

Nasi Stoczkowi artyści malują, ponieważ chcą mieć wgląd w naturę; chcą istnieć w poza zgiełku czasu; wreszcie chcą niemal namacalnie dotykać Tajemnicy istnienia tego, co jest, co trwa.

Ich twórczość powstaje z widzenia natury, rodząc się poprzez przełożenie widzenia na malarską formę. Powstają prace w różnych technikach, ale przeważają techniki proste, ulotne – chwytające ślady chwili widzenia, chwili istnienia.

W ten sposób wgląd w naturę, staje się wejrzeniem w człowieka. Studium natury, studium pejzażu przeradza się w ludzkie studium -  w samopoznanie.

Ów wgląd w naturę – spojrzenie na drzewo, kwiat, źdźbło trawy – zaczyna być wejrzeniem w obraz – początkiem wciąż ponawianego procesu poznawania naszego świata. Wejrzenie w obraz – nie tylko schematyczne przyglądanie się jego powierzchni, zwykłe patrzenie nań!Wejrzenie w obraz – zaglądanie do jego wnętrza, poza kawałek płótna, papieru czy pokolorowanego kartonu -  staje się tu wizualnym fragmentem świata, który zmusza nas do patrzenia - na cały nasz świat z Uwagą i Miłością.

Obrazy uczą nas patrzeć i tym samym uczą nas żyć. We współczesnym świecie, w którym zwykle do rangi wartości wynosi się wartości materialne, tym bardziej cenne wydają się obrazy – widomy znak tego, co najpotrzebniejsze.

Obrazy -  znaki widzenia, uważności, akceptacji wszystkiego, co jest takie, jakie jest,znaki naszej realnej i prawdziwej obecności w Bosko-Ludzkim świecie! Wreszcie są one w swojej najlepszej formie, dystansem wobec życia! A dystans – jak pisze mędrzec – jest duszą Piękna. A czymże byłoby życie bez Piękna?

 

Dr Zbigniew Mańkowski

Teoretyk Sztuki

 

Tematyka prezentowanych prac:

- sakralna

- kwiaty

- pejzaże

- architektura

Wykonane są w technice:

- olej na płótnie

- akwarela

- akryl

Tadeusz Witek

Tadeusz Witek

Tadeusz Witek

Tadeusz Witek

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Teresa Pietras

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Danuta Kotulska

Jerzy Lisak

Jerzy Lisak

Wojtek Koniuszek

Wojtek Koniuszek

Wojtek Koniuszek

Wojtek Koniuszek

Jowita Żychniewicz

   Hanna Oknińska-Wiśniewska

 

Plenery malarskie: galeria

 
Logowanie