Czas uwięzienia oczyma Prymasa
bogumil
10/02/2010 09:59

2 lutego 1954, wtorek

Bodaj dopiero teraz, w swoim obozie izolacyjnym, mam chwilę oddechu, który tak trudno było schwytać w ciągu tych pięciu lat. Ponieważ kończę je w więzieniu, ufam, że Miłosierny Bóg policzy mi te miesiące jako zadośćuczynienie za winy, którymi zawiodłem Jego plany. Nie przestaję ufać, że Najwyższy Pasterz dusz ludzkich pozwoli mi lepiej służyć Mu "gdy ustanie nieprawość". I dlatego dzień ten spędzam w modlitwie "za Gniezno", za stolicę Wojciechową, za stolicę "Bogurodzicy Dziewicy, Bogiem sławionej Maryi". Jej oddaję całą troskę swoją i proszę: Dozwól mi chwalić Cię, Panno Święta. Pozwól mi budować Kościół Syna Twego, pozwól przygotować diecezję Twoją i Bazylikę na wielki jubileusz Narodu - na tysiąclecie łaski Chrztu świętego(…)

Stefan Kard. Wyszyński „Zapiski Więzienne”

 
Logowanie